|
Wraz z rozwojem rynku ubezpieczeniowego nie znika zjawisko przestępczości ubezpieczeniowej. Najczęściej są to wyłudzenia ubezpieczeń komunikacyjnych, czyli pozorowanie stłuczek lub kradzieży samochodów. Wyłudzenia ubezpieczeń nie są dostatecznie piętnowane nawet w instytucjach związanych z przeciwdziałaniem przestępczości. Z powodu takiego postępowania wyłudzający odszkodowania często unikają odpowiedzialności.
Interesująca statystyka
Polska znajduje się na jednym z pierwszych miejsc w niechlubnym rankingu krajów wypłacających nienależne świadczenia z tytułu ubezpieczeń. Prawie miliard złotych rocznie wyłudzają Polacy z firm ubezpieczeniowych. Jak twierdzą analitycy Polskiej Izby Ubezpieczeń, oszustwa w odszkodowaniach z tych polis stanowią 80% tego procederu. Średnia wysokość wyłudzeń jest coraz wyższa i niestety systematycznie rośnie. Pocieszający jest fakt, że liczba ujawnionych spraw, w których podjęto próby wyłudzenia odszkodowania, jest coraz większa. Dzięki coraz lepszej skuteczności działania zespołów zajmujących się przeciwdziałaniem przestępczości, mniejsze są kwoty, które zakłady ubezpieczeń tracą przez działania przestępców. „Gazeta Wyborcza” w marcu br. poinformowała, jak Polska wygląda na tle innych krajów: Brytyjczycy wyłudzają na polisach rocznie - w przeliczeniu - 3 mld zł, Niemcy - 14 mld zł. Amerykanie - aż 60 mld. (źródło: „Gazeta Wyborcza” z 19.03.09, „Wyłudzacze”, autorzy artykułu: Tomasz Grynkiewicz, Marcin Bojanowski ). W USA ponad 40% wypłacanych świadczeń to pieniądze wyłudzone. Odwrotnością tego bardzo wysokiego wskaźnika są kwoty nienależne ubezpieczonym wypłacane w Skandynawii. Szacuje się, że jest to jedynie około 10% wszystkich wypłacanych ubezpieczeń.
Każdy sposób jest dobry na wyłudzenia ubezpieczenia
Niedawno media opisywały historię cudownie ocalonego z katastrofy Brytyjczyka, który zaginął w czasie wyprawy kajakowej na morzu Północnym. Jego kajak znaleziono rozbity na skałach, a on sam niespodziewanie pojawił się na posterunku policji. Cud – jak pisały gazety, okazał się oszustwem. Opisywany w artykule „szczęśliwiec” ukrywał się we własnym domu, by wyłudzić ubezpieczenie. Coraz częściej także w Polsce ujawniane są przypadki wyłudzeń w ubezpieczeniach na życie. Stanowią one mniejszą część przestępczej działalności klientów zakładów ubezpieczeń. W ubezpieczeniach na życie można usiłować wyłudzić nawet 10 mln zł, takie przypadki się zdarzają. Za przestępczość ubezpieczeniową biorą się również zorganizowane grupy, szczególnie z „branży samochodowej”. W ostatnich latach często sprowadzano z zagranicy, wraz z dokumentami, całkowicie zniszczone auta. Tablice rejestracyjne rozbitego samochodu przyczepiano do innego auta tej samej marki i ubezpieczano go na dużą sumę. Po takim kamuflażu zgłaszano kradzież samochodu i próbowano wyłudzić ubezpieczenie. Sposób, w jaki podejmowano próby wyłudzenia był prawie doskonały. Policja ma na takie metody przestępczej działalności swoją „kontr – metodę”, której szczegóły pozostaną z wiadomych względów tajemnicą. Są jeszcze inne sposoby na wyłudzanie ubezpieczeń komunikacyjnych, ale można je łatwo wykryć. Właściciel wywozi swoje wysoko ubezpieczone auto za granicę i tam sprzedaje. Najczęściej wywozi je na wschód. Po powrocie do kraju pokazuje ubezpieczycielowi kluczyki do samochodu i informuje, że ukradziono mu auto. W takich okolicznościach teoretycznie ubezpieczyciel powinien wypłacić poszkodowanemu pieniądze z polisy, ale najczęściej wzywa do takiego oszusta policję. Opisany sposób wyłudzania pieniędzy rozwinął się na początku lat 90 w Niemczech, a następnie przeniknął do innych krajów europejskich.
Polak potrafi wyłudzić ubezpieczenie od firm ubezpieczeniowych
Aby wyłudzić ubezpieczenie niektórzy „śmiałkowie” przypinają się pasami, wciskają w fotel samochodu i uderzają z impetem w drzewo. Emocje sięgają zenitu, ale samochód jest ubezpieczony i ubezpieczyciel powinien zwrócić pieniądze za powstałą szkodę. Wyłudzenie ubezpieczenia nie zawsze podyktowane jest chęcią zysku. Często się zdarza, że kierowcy prowadzących po pijanemu samochód nie przyznają się do spowodowania wypadku i zniszczenia własnego auta. Można się przecież tłumaczyć, że było się jedynie pasażerem, a kierowcą był zupełnie ktoś inny? To oszustwo jest łatwe do wykrycia, jeżeli pijany kierowca uderzył podczas wypadku głową w szybę i pozostały na szkle ślady krwi. W tym przypadku biegli z łatwością stwierdzą w niej obecność alkoholu i oszustwo zostanie sprawcy udowodnione. Przeciwdziałanie stratom
Zakłady ubezpieczeń doskonalą procedury likwidacji szkód pozwalające ograniczyć możliwość dokonywania wyłudzeń. W celu zmniejszenia skali zjawiska, nieustannie poszukiwane są najbardziej skuteczne metody, zmierzające do przeciwdziałania stratom finansowym wynikającym z tytułu działalności przestępczej. |